Jak nie zniechęcić się do nowej diety?

18.12.2021

Pamiętaj, aby nie narzucać sobie zbyt wielu zmian jednocześnie. Wybierz takie postanowienia, na które masz aktualnie siły, czas i możliwości. 

Nie oszukujmy się, realizacja wyznaczonych celów wymaga czasu, energii i dużej uwagi. Nadmiar wyznaczonych zadań szybko sprawia, że ulegamy wyczerpaniu, bo mamy zbyt ograniczone zasoby, aby sprostać wszystkiemu naraz. Dlatego znacznie większe szanse na sukces będziemy mieli, jeżeli nie wywrócimy naszego życia z dnia na dzień do góry nogami. Zacznij od wypracowania w sobie kilku nawyków, które najskuteczniej doprowadzą Cię do celu, na które aktualnie masz siłę i czas. Po opanowaniu ich możesz zabrać się za kreowanie nowych. 

Dobierz odpowiednie rozwiązania do Twoich osobistych możliwości

Oczywiście byłoby wspaniale, gdyby wszystkie nasze posiłki były idealnie zbilansowane, każdy gram białka, węglowodanów i tłuszczów byłby niezwykle precyzyjnie wyliczony, a ilość miligramów poszczególnych witamin i minerałów spełniałby wszystkie normy żywieniowe. Jednak w życiu różnie bywa, mamy lepsze i gorsze dni i nie zawsze mamy czas i siły, aby gotować 5 zdrowych, zróżnicowanych posiłków dziennie. Oczywiście stosowanie się do jadłospisu od dietetyka w wielu przypadkach jest bardzo pomocne, jednak czasem zdarzają się w naszym życiu święta, imprezy, wyjazdy i noszenie ze sobą swoich posiłków w pudełeczkach nie zawsze jest możliwe. Wtedy nawet najidealniej zbilansowany jadłospis, przepełniony pysznymi przepisami nie zadziała, jeżeli będzie wrzucony gdzieś w kąt. Jeżeli chcemy trwale zmienić nasze nawyki żywieniowe musimy opracować strategie pasujące do naszych aktualnych możliwości. To dieta ma dopasować się do naszego życia, a nie nasze życie do nowej diety.

Opracuj plan “B” i “C”

Zastanów się, co możesz zrobić w sytuacji, w której bardzo trudno Ci wytrwać w postanowieniach. To naturalne, że siedząc przy stole pełnym przysmaków, nie poprzestaniemy na wypiciu szklanki wody. Okres świąt, wyjazd czy spotkanie towarzyskie to nie jest dobry czas na odchudzanie się. Lepiej być ze sobą szczerym i na ten krótki okres zrezygnować z deficytu kalorycznego, by potem szybko wrócić do codziennych nawyków. Badania pokazują, że wielu z nas podświadomie stosuje metodę „wszystko albo nic”, w efekcie której dochodzimy do wniosku: „pal to licho”. Znaczy to, że osoby, które perfekcyjnie stosują się do restrykcyjnych zasad diety, kiedy tylko skuszą się na coś z ich listy „zakazanych” produktów, od razu przestają się jakkolwiek kontrolować, spożywając ogromne ilości kalorii. To niestety wywołuje poczucie winy i może prowadzić do błędnego koła odchudzania się, w którym przez wiele lat naprzemiennie stosujemy wyczerpujące diety i objadamy się, a waga ciągle rośnie. 

Badania dowodzą, że samokontrola wymaga ogromnych zasobów energii, a nasze siły zawsze w końcu się wyczerpują. Nic dziwnego więc, że tak wiele osób nie umie wytrwać na diecie. Spotkania okolicznościowe to idealny sposób, aby od tych restrykcji odpocząć i nabrać siły na kolejne dni odchudzania się. Oczywiście, jeżeli takie sytuacje zdarzają się często, a my nie kontrolujemy się wtedy wcale, to nasz tygodniowy bilans kaloryczny może być na tyle duży, że pomimo ograniczania się w inne dni i tak możemy przytyć. Dlatego przed następną okazją warto zastanowić się, jakie będą tam potrawy, na co najbardziej będziemy mieli ochotę, co konkretnie możemy zjeść i w jakiej ilości, aby nie dopuścić do poczucia krzywdy, że „wszyscy mogą, a ja nie”, a jednocześnie nie przekroczyć takiej ilości kalorii, która sprawi, że przytyjemy. Może na przykład uda nam się zjeść 2 porcje ulubionej sałatki z majonezem i poczęstować się kawałkiem sernika, ale zrezygnować z rzeczy, które aż tak nas nie kuszą na przykład słodkie napoje zamienić na wodę. Jeżeli będziemy świadomi, że na imprezie pojawi się piwo i pizza, to uda nam się tak zaplanować nasz dzień, aby przed wyjściem zamienić codzienną kolację na lekki warzywny posiłek, a na imprezie ograniczyć się do 2 kawałków pizzy i jednego piwa.

Nie zawsze również jesteśmy w tej samej kondycji psychofizycznej. To naturalne, że zdarzają nam się dni, w których nic nam się nie chce, nie mamy na nic siły, a zachcianki są o wiele silniejsze. Nie zawsze udaje nam się idealnie przestrzegać planu A. Warto zastanowić się, jakie prostsze posiłki, jakie krótsze, łagodniejsze ćwiczenia możemy wykonać lub na jakie zachcianki możemy sobie pozwolić w te gorsze dni, tak aby nie porzucić postanowień całkowicie, a je poluzować, dopasować do gorszego samopoczucia. Częściowe zrealizowanie planu, w perspektywie czasu będzie o wiele skuteczniejsze niż niezrealizowanie go wcale. Unikajmy myślenia w kategorii “wszystko albo nic”. 

Nawet jeśli zdarzy nam się jednak, że pewnego dnia polegliśmy całkowicie, to poczucie winy tylko pogorszy sprawę i oddali nas od osiągnięcia celu. W takiej sytuacji warto zastosować plan C i powiedzieć sobie: „każdemu się zdarza, dzisiaj nowy dzień i zaczynam jeszcze raz”. Kiedy popełnisz błąd, nie obwiniaj się. W odchudzaniu perfekcjonizm może bardzo zaszkodzić. Popełnione odstępstwa od diety nie są porażką. To doświadczenia, które uczą co zrobić w przyszłości. Nie jesteśmy w stanie zmienić przeszłości, rozczulanie się nad nią tylko zabierze nam siły i energię na dalsze działanie. Mamy za to ogromny wpływ na przebieg sytuacji w przyszłości, dlatego możemy zastanowić się, co następnym razem da się zrobić lepiej.

Powiązane Posty

Ostatnie wpisy

na blogu

Section Shape